Remont.

Każdy marzy o pięknym, czystym mieszkaniu. Urządzonym w gustownym stylu. O mieszkaniu, którego każdy może pozazdrościć. Tak więc odkładamy każdy grosz, by zrobić remont. Odświeżyć chociaż najmniejszy kąt. Po prostu coś w tym starym, nudnym mieszkaniu zmienić.
Nie trzeba od razu malować całego mieszkania. Wystarczy zmienić chociaż wygląd jednej ściany. Teraz stało się modne kładzenie tapety emitującej cegiełkę na przykład na ścianie, gdzie mamy telewizor, czy też gdzieś we wnękach naszego mieszkania.
Tu przychodzi na myśl tylko jedna rzecz… Kładziemy tapetę.
Ale jak to zrobić? Samemu, czy wzywać fachowca? Wbrew pozorom, nie jest to takie trudne.
Podpowiem wam jak kłaść tapetę samemu.
Otóż idziemy do sklepu, by wybrać wzór tapety jaki chcemy mieć w domu. Pamiętajcie, by wzór nie był zbyt trudny, ponieważ trzeba potem dokładnie układać poszczególne elementy. A nie łatwo jest spasować bryty tak , by tworzyły spójną całość.
Bryt to jeden kawałek tapety zwinięty na rolce.
Kiedy już wybraliśmy tapetę, trzeba również kupić klej do tapet, środek gruntujący, pędzel i wałek.
Zakupy zrobione, bierzemy się do klejenia naszej tapety.
Najpierw oczyszczamy ścianę i ewentualne braki uzupełniamy gipsem. Ściana pod tapetą musi być prosta, by tapeta ładnie wyglądała. Ta dużo bardziej uwydatnia wszelkiego rodzaju niedoskonałości naszej ściany.
Tak przygotowaną ścianę najpierw gruntujemy środkiem do tego przeznaczonym. Zgodnie ze wskazówkami na etykiecie takiego środka. Taki środek musi przeschnąć, kiedy już jest suchy, rozrabiamy klej.
Klej do tapet też rozrabiamy zgodnie z instrukcją na etykiecie. Klej musi być rozmieszany bardzo dokładnie, by nie miał grudek.
Zabezpieczamy podłogę przed ubrudzeniem, zdejmujemy wszystko co zbędne zalega nam na ścianie.
Smarujemy ścianę klejem, cienką warstwą. Teraz bierzemy pierwszy bryt naszej tapety docinamy odpowiednio do miejsca w jakim ma się ona znaleźć. Tapetę również smarujemy klejem.
Zaczynamy przyklejać tapetę od sufitu i delikatnie rozciągamy wałkiem od jednego boku do drugiego, kierując się ku podłodze.
Takie rozciąganie wałkiem powoduje, że nadmiar kleju wychodzi nam bokami, spod przyklejanego kawałka tapety. Róbcie to tak, by nadmiar kleju nie brudził wam ani wałka, ani rąk. Zabrudzona tapeta wygląda nieestetycznie i nie łatwo ją doczyścić. Wiąże się z tym też to, że nie będziemy mieli niechcianych przez nas fałdek, czy zagnieceń na naszej ścianie.
Każdy bryt, docinamy i doklejamy jeden po drugim. Pamiętajcie o tym, że każdy kawałek musi być spójny z poprzednim, by dawał ładny efekt na koniec. Ważne, by poszczególne bryty naklejane były dokładnie, by nawet najmniejsze wzory do siebie pasowały.
Pamiętajcie też o docinkach w miejscach gniazdek, czy też innych ujść elektrycznych. To jest najtrudniejsze, by dobrze dociąć tapetę.
Trochę czasu to zajęło, ale efekt gwarantowany. Zmiana jednej ściany czasami zmienia całe mieszkanie. I w ten sposób możemy rozkoszować się małą zmianą, niewielkim kosztem, ale za to gigantycznym efektem.
Każdy, kto nas odwiedzi od razu zauważy zmianę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *