Co zjeść na randce?

Co zjeść na randce?

Dobre jedzenie to coś, co w prawie każdym potrafi wzbudzić emocje. Jeszcze codzienne, rutynowe posiłki część osób traktuje lekko, nie zastanawiając się nad nimi. Ot, po protu coś trzeba zjeść, więc coś się gotuje, albo kupuje na mieście i zjada nie zastanawiając się specjalnie nad tym, co to jest. Od czasu do czasu jednak, każdy mierzy się z wyjątkową okazją, która wymaga jedzenia na najwyższym poziomie.
Z pewnością jedną z takich okazji jest randka. Czy to pierwsza, z osobą o którą trzeba było długo zabiegać, czy to taka na uczczenie kolejnej rocznicy znajomości lub ślubu. Randka, każda randka, zawsze wymaga odpowiedniej oprawy. Kwiaty, muzyka, restauracja – możliwości zorganizowania niezapomnianej randki jest wiele. Nawet jednak, jeśli nie chcemy spędzić razem czasu w restauracji, warto pomyśleć o odpowiednim posiłku. W końcu, każda randka może skończyć się śniadaniem, ale najpierw musi być kolacja.
Jednym ze sposobów na zrobienie wrażenia na drugiej osobie jest samodzielne przygotowanie całej randki. Odpowiednie przystrojenie domu, zadbanie o romantyczne oświetlenie i atmosferę, starannie dobrana muzyka i naturalnie coś do zjedzenia, co pokaże ukochanej lub ukochanemu, jak bardzo nam na nim lub na niej zależy. Naturalnie jedzenie można zamówić wcześniej w restauracji, z dostawą do domu, jednak o wiele większe wrażenie zrobimy, jeśli zdecydujemy się na przygotowanie czegoś własnoręcznie. Oczywiście, trzeba zawsze pamiętać o całości. Jeśli np. zechcemy naszą drugą połówkę nakarmić sushi lub innym egzotycznym daniem rodem z Japonii lub Chin to warto połączyć to np. z nauką jak jesc paleczkami. Oczywiście, abyśmy mogli uczyć innych, najpierw musimy sami opanować sztukę posługiwania się nimi.
Japońskie klimaty z pewnością spodobają się nie tylko wielbicielom i wielbicielkom Dalekiego Wschodu. Odrobina egzotyki doda pikanterii każdej randce i każdemu spotkaniu. Dlatego warto zainteresować się nie tylko ozdobami w dalekowschodnim stylu, ale też sposobami przygotowywania tamtejszych dań. Z pewnością samodzielnie przygotowane sushi lub onigiri zrobi wrażenie nie tylko na naszej randce, ale i na znajomych, których przecież możemy zaskoczyć np. własnoręcznie przygotowanymi potrawami na urodzinowe spotkanie lub na przyjęcie zrzutkę, na które każdy coś przynosi. Z pewnością danie z dalekiego kraju zrobi większe wrażenie, niż kolejna sałatka jarzynowa czy standardowy, znany wszystkim bigos.
Pamiętajmy, że egzotyczne dania nie zawsze wymagają bardzo drogich składników, jednak zawsze powinny one być dobrej jakości. Jeśli chcemy zrobić na kimś wrażenie własnoręcznie przygotowanym sushi to wprawdzie nie musimy mieć wielu drogich dodatków, ale już dobrej jakości ryż będzie niezbędny. Podobnie, jeśli chcemy postawić na kuchnię śródziemnomorską i włoskie danie jak np. spaghetti aglio, olio e pepernocino to dobra oliwa z oliwek jest nie do zastąpienia. Dobrane do tego odpowiednie wino będzie wtedy już tylko ukoronowaniem całego posiłku, nawet, jeśli będzie to Kadarka za 10 zł a nie drogie Chateau Petrus.

Historia kukły, czyli jak zrobić marzannę na pierwszy dzień wiosny

Historia kukły, czyli jak zrobić marzannę na pierwszy dzień wiosny

Jedną z tradycji ludowych w Polsce jest topienie marzanny w pierwszy dzień wiosny, czyli 21 marca. To bardzo popularna tradycja praktykowana szczególnie przez szkoły i przedszkola. Co roku, aby uniknąć wagarów dzieci i młodzieży, szkoły organizują dzień wolny od nauki w dzień wagarowicza, czyli w pierwszy dzień wiosny. Tego dnia odbywają się zawody sportowe, różne zabawy, festyny, a także popularne topienie marzanny.

Zastanawiasz się, jak zrobić marzannę? To głównie zależy od Ciebie, jak wykonasz taką kukłę, lalę. Głównym elementem marzanny jest słoma. Ze słomy formujesz coś na kształt lalki, jakiejś postaci. Potem ustrajasz taką marzannę przeróżnymi, kolorowymi szmatkami, bibułami i materiałami.
Jeżeli nie wiesz jak zrobić marzannę, to nic się nie martw, bo na pewno w szkole będziecie robić ją wspólnie. Pod wodzą nauczyciela albo nauczycielki wspólnymi siłami na pewno uda się Wam stworzyć niepowtarzalną i jedyną swoim rodzaju marzannę.
Pamiętaj, że jeżeli nie wiesz jak zrobić marzannę zawsze możesz poprosić o pomoc kogoś starszego z rodziny, kto na pewno opowie Ci liczne historie i anegdotki związane z topieniem marzanny. Kiedyś marzannę często topiono na wsiach w trakcie festynów i jarmarków z okazji pierwszego dnia wiosny. To ciekawa tradycja, która w Polsce utrzymała się przez setki lat, mimo że kościół katolicki uważał tę tradycję za pogańską i próbował kiedyś z nią walczyć.
Jeżeli zastanawiasz się jak zrobić marzannę możesz poszukać informacji w internecie. Na portalu youtube znajdziesz filmiki instruktażowe jak krok po koku zrobić własną marzannę, a także różne filmiki z topienia owej kukły. Mając do dyspozycji starsze podręczniki, a także książki opisujące ludowe tradycje, to zapewne znajdziesz w nich informacje o pierwszym dniu wiosny. Jak kiedyś obchodzono taki dzień, a także jak zrobić marzannę wg starych zasad. Z takich książek opisujących ludowe i regionalne zwyczaje można dowiedzieć się wielu interesujących, a zarazem czasami bardzo zaskakujących informacji na temat zwyczajów panujących w danym regionie Polski.
W obecnych czasach, kiedyś zresztą również szkoły i gminy organizowały konkursy na zrobienie najlepszej i często największej, najbardziej okazałej marzanny. Wtedy wiedza jak zrobić marzannę okazuje się bardzo przydatna, ponieważ znasz wiele sposobów na zrobienie niepowtarzalnej i niebywałej kukły, która na sam koniec wyląduje w wodzie. Wiemy jak bardzo udział w konkursie potrafi zmobilizować uczestników do postarania się, aby wygrać.
Jeżeli będziesz wiedział jak zrobić marzannę w sposób niebywały i będziesz wiedział, że robisz najlepszą kukłę pośród wszystkich znajomych, to możesz pomyśleć, a przeprowadzeniu specjalnego kursu z tworzenia kukieł na pierwszy dzień wiosny. Możesz także założyć bloga albo własny kanał na youtube, na którym będziesz radzić jak zrobić fajne stroiki na święta, marzannę na pierwszy dzień wiosny albo jak ozdobić swój dom w sposób niepowtarzalny.
Pamiętaj, że takie umiejętności manualne i artystyczne są cenione.

Co zrobić, żeby od nas nie odszedł?

Co zrobić, żeby od nas nie odszedł?

W wielu poradnikach i książkach znanych osób są sposoby na to, jak zatrzymać faceta przy sobie, nawet jeśli nie jest do tego taki chętny. Aby go zatrzymać, potrzebne są nasze tajne bronie kobiece, których mamy dość dużo i które możemy spokojnie wykorzystać, liczą się przecież dobre intencje. Nie miejmy więc żadnych wyrzutów sumienia, tylko przystąpmy do działania, bo ani się obejrzymy, a nasz facet powie nam po prostu: do widzenia i więcej go nie zobaczymy. Przede wszystkim zacznijmy robić mu takie małe prezenciki. Zaskakujmy go. Jeśli czujemy, że chce od nas odejść, to pewnie wszedł w jakąś życiową monotonię przy naszym boku i potrzebuje czegoś, co go pobudzi. Zróbmy więc tak, żeby się przestał nudzić. Zacznijmy kupować mu różne malutkie drobiazgi. To nie muszą być drogie rzeczy, bo chyba wolałybyśmy wydać większą kwotę na buty, czy bluzkę, niż jakąś nową grę, prawda? Ale małe rzeczy mogą przynieść duże zaskoczenie. Na przykład lizak w kształcie serca. Jesteś odważna? Powiedz: Zliżmy go razem, ty z jednej strony, ja z drugiej”. Będzie zaskoczony? Z pewnością. Idźmy dalej, podobnym tropem. zrób mu kawę, a jeśli jej nie lubi to gorącą czekoladę. Dodaj do tego bitą śmietanę i powiedz, że założysz się z nim w tym, że w ciągu kilku sekund samym językiem zjesz tą śmietanę. Jego mina? Bezcenna. Jeżeli facet będzie zaskakiwany i stwierdzi, że jest w Tobie jakaś seksowna diablica i że to mu się bardzo podoba, będzie ciekawy, co dalej zrobisz, a Ty będziesz mieć satysfakcję, że zatrzymałaś go przy sobie i że jest jeszcze szansa na dalszy związek ze sobą. Zaproś go też na masaż, kup świeczki, włącz fajną muzykę. Ty przy okazji też się rozluźnisz, a on będzie wniebowzięty, że po ciężkim dniu pracy spotkała go taka fajna niespodzianka i przyjemność. A może on Tobie zaproponuje no samo? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby właśnie tak było. Spontaniczne wyjścia na przykład do kina na świetna komedię, po której będą was boleć brzuchy od śmiania też jest dobrym pomysłem, mimo, ze niektórym może się wydać bezcelowym. Ale właśnie takie odskocznie od pokojowych kanap są bardzo istotne, aby nasz facet nam nie uciekł i był przy nas. Oprócz tych wszystkich mniejszych, bądź większych przyjemności ważnym elementem jest rozmowa. Jeśli widzisz, że on się od Ciebie oddala, że się w sobie coraz bardziej zamyka i mniej mówi, zaproś go na dobrą herbatę, bądź piwo i poproś o szczerą rozmowę. Jeśli powie, że myśli o rozstaniu, spytaj się, co jest tego powodem, ponieważ każdy powód jest do rozwiązania, wystarczy tylko powiedzieć sobie, co leży na sercu. Jeśli ma jakieś kłopoty w pracy, wesprzyj go. Nie może czuć się sam, bo wtedy może po prostu zrezygnować i od nas odejść. Musi poczuć, ze ma Ciebie i twoją troskę, oraz to, ze zawsze może na Ciebie liczyć. Oczywiście – jak wiadomo nic na siłę, nie zamkniemy go na cztery spusty, jeśli będzie bardzo chciał odejść, to odejdzie, ale my przedtem musimy zrobić wszystko, aby przy nas został i dał szansę związkowi. Tak więc powodzenia dziewczyny i walczcie o swojego faceta do końca.

Książki zaspokajające ciekawość dziecka

Książki zaspokajające ciekawość dziecka

Każdy rodzic kilkulatka wie, jak wielkim wyzwaniem jest każdy dzień spędzony z takim maluchem. Choć z całą pewnością poświęcony maluchowi czas wiąże się z ogromnym szczęściem, radością i wytworzeniem niewyobrażalnej więzi z dzieckiem, rodzic musi też wykazać potężne pokłady cierpliwości i wytrwałości. W czym? Przede wszystkim w udzielaniu długich, szczegółowych i wyczerpujących odpowiedzi na zadawane przez kilkulatka pytania. Pytań takich jest mnóstwo, ich ilość niejednokrotnie zaskakuje nawet samych rodziców. Dorośli są w szoku, dzieci pytają bowiem o rzeczy lub zjawiska, nad którymi ci często nawet się nie zastanawiają. Jak poradzić sobie z ciekawym świata małym odkrywcą, dla którego wszystko, co dzieje się wokół, jest niesamowicie fascynujące, zaś każdy temat zdaje się być godny zgłębienia? Z pomocą mogą nam przyjść sprzedawane w księgarniach książki mające na celu zaspokojenie ciekawości dzieci. Choć w rzeczywistości jest to niemożliwa do wypełnienia misja (bowiem nawet po chwilowym zaspokojeniu ciekawości malucha w jego głowie pojawiają się nowe pytania wymagające odpowiedzi), warto chociaż spróbować. Zapewnimy dziecku w ten sposób rozrywkę i ciekawe, pouczające zajęcie, dzięki czemu jednocześnie zadbamy również o jego rozwój.

W księgarniach znaleźć można wiele książek napisanych specjalnie z myślą o dzieciach. Bardzo często przyjmują one podobną formę – stanowią swego rodzaju zbiór interesujących z punktu widzenia dziecka pytań, które mogłoby ono zadać swoim rodzicom. Poruszają więc one takie kwestie, jak chociażby jak powstaje papier, dlaczego żółwie noszą swój dom na plecach, dlaczego niebo jest niebieskie czy skąd bierze się prąd. Jak widać, bez uprzedniego zgłębienia tematu mogą być one dla rodziców dosyć kłopotliwe i trudne. Jednak, jak widać, autorzy licznych książek mających na celu zaspokajanie ciekawości kilkuletnich, ciekawych świata odkrywców sami są najwyraźniej rodzicami i doskonale rozumieją, jak to jest być zasypywanym przez malucha pytaniami, na które nie zna się odpowiedzi.

Pojawia się jednak pytanie, co zrobić w sytuacji, gdy przerobimy już z dzieckiem wszystkie zawarte w publikacji pytania. Zakupić nową książkę? Poszukać nowych pomysłów w internecie? Cóż, wtedy najlepiej pozostawić dziecku swobodę i poczekać, aż samo odnajdzie kolejną intrygującą go kwestię. Może się okazać, że nie będziemy na takie pytanie znać odpowiedzi. Wtedy warto poszukać pomocy albo w kolejnej publikacji (w której autorzy odpowiadają na najczęściej zadawane przez maluchy pytania), albo w internecie, który pełen jest informacji niemalże na każdy temat. Można w nim znaleźć nawet specjalne strony internetowe stworzone specjalnie z myślą o rodzicach kilkulatków, które uwielbiają pytać dosłownie o wszystko. Oprócz tego dostępne są również różnorodne fora internetowe, na których można zadać pytanie innym rodzicom przechodzącym dokładnie przez to samo. Bowiem któż lepiej zrozumie rodzica kilkulatka, jak nie właśnie rodzic innego kilkulatka? Nie ma chyba innej osoby, która okaże w tej sytuacji tyle zrozumienia.

Jak wyliczyć urlop?

Jak wyliczyć urlop?

Dla większości z nas urlop, to najprzyjemniejszy czas w ciągu roku. Czekamy na niego z niecierpliwością, odliczamy dni do jego nadejścia, skrupulatnie planujemy jego przebieg i cieszymy się z każdej nadchodzącej chwili. Nie chodzi tutaj o to, że nie lubimy swojej pracy, albo nadmiernie przytłacza nas codzienność. Chodzi o to, że każdy z nas, musi czasami oderwać się od rzeczywistości, odpocząć, zrelaksować.

Urlop wypoczynkowy przysługuje każdemu pracownikowi, który pracuje na etacie, czyli w ramach umowy o pracę. Czas wolny można spędzać dowolnie, w każdym miejscu na ziemi i nie powinien być powiązany z pracą. Jest to ważne, ponieważ urlop wypoczynkowy powinien służyć, jak sama nazwa mówi do odpoczynku, podczas którego możemy rozwijać nasze pasje, zwiedzić ciekawe miejsca, lub po prostu spędzić miły czas z rodziną, czy przyjaciółmi.

Ile dni urlopowych nam przysługuje, oraz jak wyliczyć urlop?
Nie każdy pracownik ma taką samą liczbę dni wolnych do wykorzystania w ciągu roku. Liczba ta zależna jest od czasu, w którym zaczęliśmy pracę oraz od stażu pracy.
Biorąc pod uwagę staż pracy, wyróżniamy dwie ewentualności.
– 20 dni urlopowych w ciągu roku przysługuje pracownikowi, który nie posiada jeszcze 10 lat stażu pracy,
– 26 dni urlopu wypoczynkowego przysługuje, gdy staż pracy przekracza 10 lat.
Do stażu pracy wlicza się również czas, który poświęciliśmy na edukację. Dlatego jeśli pracownik jest absolwentem liceum, do stażu pracy dopisujemy 4 lata, w przypadku ukończenia technikum 5 lat, po studium 6 lat, natomiast, jeśli ukończyliśmy studia wyższe, do stażu pracy doliczamy 8 lat.
W powyższego zestawienia wynika, że jeśli jesteśmy absolwentami uczelni wyższej, musimy przepracować tylko dodatkowe dwa lata, by mieć prawo do 26 dni urlopu wypoczynkowego.

Co się dzieje, jeśli nie rozpoczynamy stosunku pracy od początku roku, tylko zaczęliśmy ją w środku roku kalendarzowego?
W takim przypadku, za każdy przepracowany miesiąc przysługuje nam 1/12 urlopu rocznego. Więc, jeśli zaczęliśmy pracę w lipcu, przysługuje nam 10 lub 13 dni urlopu, w zależności od stażu pracy.

Urlop wypoczynkowy można wykorzystać cały w jednym czasie lub podzielić go na mniejsze przedziały czasowe. Warunkiem jest, by raz w roku przebywać ciągiem 14 dni na wolnym, a pozostałe dni można wybrać dowolnie, według indywidualnych upodobań i planów.
W niektórych placówkach praktykuje się rozpisywanie przez pracowników rocznego planu urlopowego, który przewiduje rozkład dni wolnych danego pracownika, w ciągu całego roku. Lecz najczęściej wygląda to tak, że z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym, należy poinformować pracodawcę o chęci wzięci urlopu wypoczynkowego.

Każdy z nas, nawet największy miłośnik pracy, raz na jakiś czas powinien skorzystać z urlopu wypoczynkowego. Jest to bardzo ważne, ponieważ takie oderwanie się od pracy i życia codziennego, bardzo dobrze wpływa na nasz stan psychiczny, a po powrocie z wakacji mamy jeszcze więcej siły i energii do działania. Mamy więcej pomysłów i sprawniej realizujemy zadania zawodowe.

Jak zrobić kreskę na oku?

Jak zrobić kreskę na oku?

Makijaż jest nieodzownym elementem w życiu każdej kobiety. Już małe dziewczynki, patrzą na malującą się w łazience mamę i chcą robić dokładnie to samo. Biorą więc szminkę i niezdarnym ruchem naśladują swój kobiecy ideał, jakim jest mama.

Wykonanie perfekcyjnego makijażu, to wielka sztuka. Nie bez powodu istnieją szkoły wizażu, gdzie uczniowie, a najczęściej uczennice uczą się tego trudnego fachu. Nauka w tych specjalistycznych szkołach nie polega jedynie na nauce makijażu dziennego. Są to o wiele bardziej zaawansowane zajęcia, na których można zgłębić tajniki tworzenia masek, czy odzwierciedlania sztucznych ran na ciele.
Absolwenci tych szkół, pracują najczęściej w teatrach, w telewizji, przy produkcji filmów, czy podczas przygotowywania gwiazd do występów.

Przeciętnej kobiecie nie są potrzebne specjalistyczne techniki makijażu. Delikatny, dzienny wykonujemy każdego dnia, natomiast na makijaż okolicznościowy, w którym idziemy na ślub, galę, czy sylwestra udajemy się do profesjonalnej kosmetyczki.

Jak w każdej dziedzinie życia, również w wykonywaniu makijażu obowiązują tymczasowe trendy. Zmieniają się one zazwyczaj, wraz z nadejściem kolejnej pory roku. Latem będziemy używać bardziej barwnych, pastelowych kolorów, natomiast zimą, będą one stonowane.

W ostatnim czasie bardzo modne stało się rysowanie poziomej kreski na górnej powiece oka. Jest to niezwykle trudna i zarazem przydatna umiejętność. Narysowana kreska powiększa optycznie oko i sprawia, że nasze rzęsy wydają się być gęstsze.
Wiele kobiet zadaje sobie pytanie, jak zrobić kreskę na oku?
Do narysowania wspomnianej kreski potrzebujemy eyelinera, lub dobrze zaostrzoną kredkę do oczu. Jest to ważne, ponieważ okrągła kredka da nam efekt bardzo grubej kreski, co niekoniecznie wygląda dobrze i estetycznie.
Przy wyborze narzędzia, należy wziąć pod uwagę ich różnicę. Eyeliner występuje w postaci plastycznego pędzelka, który działa jak klasyczny cienki pędzelek, lub w pisaku, natomiast kredka, wygląda jak klasyczna kredka naszych dzieci, jest ona bardziej miękka od klasycznej kredki, natomiast twardsza i bardziej stabilna w użyciu niż eyeliner.
Decyzje o wyborze produktu zostawiam wam, najlepiej spróbować popracować z obiema ewentualnościami i wybrać, to czym łatwiej jest nam malować.
Przy rysowaniu kreski ważne jest również, żeby nie zaczynać od grubej linii. Zasada jest taka, że kreskę należy pogrubiać od przyśrodkowego kącika, do części zewnętrznej oka.
Jeśli jesteśmy początkujący, warto na całej długości powieki narysować cienką linię, a dopiero potem delikatnie ją pogrubiać ku zewnętrznemu kącikowi oka.

Na rynku istnieje wiele kolorów kredek i eyelinerów, najbardziej popularny jest oczywiście kolor czarny, który idealnie komponuje się z czarnym tuszem. Jeśli używamy natomiast tuszu brązowego, powinniśmy zdecydować się na brązowy produkt. Dzięki temu uzyskamy lepszy efekt pogrubienia rzęs.
Do wykonania makijażu wieczorowego możemy użyć innych kolorów, które dopasują się do naszej kreacji, Istnieją również eyelinery z brokatem, które podkreślą wieczorowy styl makijażu.

Już za rok matura

Już za rok matura

Niezależnie od tego, do jakiej szkoły się uczęszcza, jakie wyniki się osiąga czy jakie ma się plany na swoją przyszłość, matura zawsze jest ogromnym przeżyciem. Niejednokrotnie jest ona źródłem ogromnego stresu i dosłownie spędza przyszłym maturzystom sen z powiek. Zdarza się również, że nawet najlepiej przygotowani uczniowie w wyniku potężnego stresu towarzyszącego egzaminowi dojrzałości zapominają nawet tak podstawowych wiadomości, jak, przykładowo, jak mnożyć ułamki. I choć badania psychologiczne dowodzą, iż stres w umiarkowanych ilościach może sprzyjać sprawczości danej jednostki, jak widać, zbyt duże jego ilości znacznie utrudniają funkcjonowanie, zwłaszcza w tak niecodziennej sytuacji, jaką jest bez wątpienia podchodzenie do egzaminu maturalnego. Jak więc pomóc maturzyście, zwłaszcza takiemu, co do którego mamy pewność, iż jest on swego rodzaju neurotykiem i przerasta go już nawet sama myśl o maturze, a co dopiero faktyczne podejście do niej? Jak wesprzeć ucznia, który stresuje się zbyt mocno, przez co może mu umknąć znaczna część informacji, które wymagane mogą być od niego na egzaminie?

Przede wszystkim: wybrać się z nim do księgarni. Oferują one dziesiątki świetnych pozycji o tytułach w stylu „Przygotuj się z nami do matury w miesiąc!”, lub „Ostatnie powtórki przed maturą”. Choć brzmią one, jakby w rzeczywistości mogły być mocno przereklamowane, warto dać im jednak szansę. Dlaczego? Bowiem kompendia mające ucznia przygotować do matury zawierają w sobie cały wymagany zakres materiału przedstawiony w formie skróconej. Jest to więc dobre rozwiązanie z dwóch względów – po pierwsze, może pomóc w przygotowaniach do egzaminu – maturzysta nie musi wyszukiwać informacji w kilku różnych podręcznikach i zeszytach, wystarczy, że sięgnie po jedną pozycję, w której zawarte zostało wszystko, co powinien wiedzieć. Po drugie – kompendium zbierające i podsumowujące cały materiał sprawdzi się świetnie w momencie, gdy uczeń będzie chciał powtórzyć wszystkie przyswojone sobie dotychczas informacje. Pomoże mu to jednocześnie sprawdzić, co jeszcze powinien sobie przypomnieć i utrwalić, co zaś przyswoił sobie na zadowalającym poziomie.

Czy więc kompendia podsumowujące materiał z różnego rodzaju przedmiotów, takich jak choćby historia, biologia czy matematyka, są skuteczne i mogą uczniowi pomóc? Wszystko wskazuje na to, że tak. Po pierwsze – pomagają one w usystematyzowaniu wiedzy, a w przypadku przygotowań rozpoczynanych od podstaw – w zorganizowaniu nauki tak, by na pewno o niczym nie zapomnieć i podzielić sobie cały proces na mniejsze etapy, dzięki czemu łatwiej będzie przyswoić sobie cały materiał. Ponadto maturzysta, który powtórzy i przypomni sobie wszystkie informacje, które zdobył podczas nauki, z całą pewnością uspokoi się nieco i poczuje się znacznie pewniej. Będzie on bowiem miał poczucie, że opanował cały materiał tak jak należy i może śmiało i pewnie stanąć przed wyzwaniem, jakim z całą pewnością jest egzamin dojrzałości, jak zwykło się mawiać o maturze.

Ładna, czy nieładna?.

Ładna, czy nieładna?.

Mimo ogólnego stwierdzenia, że uroda nie jest najważniejsza w życiu, w miłości, to jak wyglądamy ma zarówno dla nas, jak i dla osoby, z którą jesteśmy duże znaczenie. Słyszymy, że ludzie ładni mają lepiej, zawsze udaje im się załatwić jakąś sprawę, no i oczywiście nie są nigdy sami. Jeżeli jesteśmy samotni przez dłuższy czas, często zastanawiamy się na tym, czy może coś z nami jest nie tak, skoro nie mamy nikogo u swojego boku. I wtedy pojawia się pytanie – czy to może chodzić o urodę? Czy naprawdę nie ma nikogo, komu bym się spodobała i kto by chciał mnie poznać? I powoli tracimy nadzieję. A wystarczy mieć oczy naokoło głowy i się bacznie rozglądać, bo może był czy jest już taki ktoś, tylko ty tego nie zauważasz? Jak poznać że mu się podobam, skoro tak jest? Sygnały są tak naprawdę bardzo proste. Jeżeli nie znamy tego mężczyzny, a zauważamy, że on zaczyna nam się bacznie przyglądać, uśmiechając się przy tym, to wersje mogą być dwie: Pierwsza to taka, że może coś mamy na twarzy, albo właśnie rozmazał się nam tusz do rzęs, a nie możemy tego zobaczyć, bo na złość nie zabraliśmy ze sobą lusterka. Druga opcja jest opcją bardziej prawdopodobną, bo jego spojrzenie i uśmiech mówią, że jestem chyba ładna i może się mu podobam. Więc w takiej sytuacji nie pozostaje nam nic innego, jak odwzajemnić spojrzenie i uśmiech, a nóż do nas podejdzie i podczas rozmowy okażę się, że to bardzo fajny (i w dodatku przystojny) facet warty bliższego poznania? Kolejnym sygnałem mówiącym, że kobieta podoba się mężczyźnie, to próba zagadania do niej. Czasem mężczyzna nie wie, jak ma to zrobić, żeby być zauważonym przez ładną kobietę i na tyle nieśmiałym, że prosto z mostu jej o tym powiedzieć. Idzie więc trochę okrężna drogą i zaczyna z zupełnie innej kategorii tematycznej, na przykład pyta o pogodę, ale w rzeczywistości jest to test: „Jesteś bardzo ładna i chciałbym się z Tobą umówić”. Jeżeli więc ten mężczyzna nam się podoba, to możemy mu odpowiedzieć, że jest dopiero dziesiąta, a właśnie o tej godzinie masz w zwyczaju pić drugą kawę i może mógł by mi potowarzyszyć? To może być początek fajnej znajomości. Warto w takich przypadkach zaryzykować, gdy widzimy, że mężczyzna miło na nas patrzy i jest nami zainteresowany i w takich przypadkach może trzeba mu trochę pomóc. A co jeśli jesteś w pracy, gdzie jest kilku, bądź kilkunastu facetów, a żaden Ciebie nie zauważa? Tylko czy tak jest naprawdę? A może ominęłaś to, że Jacek, czy Franek zaproponowali Tobie kawę w firmowym bufecie, albo podwózkę do domu? Tylko ty bez słowa zastanowienia uznałaś, że jak taki chłopak jak Jacek, czy Franek byłby zainteresowany taką dziewczyną jak Ty. A jednak nie można nikogo od razu skreślać, bo czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, że jest ktoś, kto skrycie marzy o tym, żeby Cię poznać i zaprosić na kawę. Być może oni są na tyle nieśmiali, że nie chcą wzbudzać sensacji i niepotrzebnych plotek wśród innych pracowników. Głowa do góry, pierś do przodu, uśmiech i pewność siebie. Bo każda z nas jest piękna.

Zdrowy sen naszego dziecka

Zdrowy sen naszego dziecka

Jak każdy rodzic, chcemy dla naszego dziecka jak najlepiej. Dbamy o nie, jak tylko możemy. Kupujemy dobre jakościowo rzeczy (najlepiej bawełniane ubranka), bezpieczne zabawki (by czasami podczas zabawy nie zrobiło sobie krzywdy), delikatne kosmetyki (bo skóra takiego maluszka często ulega podrażnieniom), zdrowe jedzenie (bo dzieci mają bardzo słabo rozwinięty układ pokarmowy, no i te uciążliwe kolki).
Więc dlaczego mielibyśmy nie zadbać o naszego maluszka w nocy, podczas snu, kiedy to jest najbardziej bezbronne i potrzebujące bezpiecznego azylu.
Wszyscy, którzy mają małe dziecko wiedzą, że to właśnie noce są największą udręką rodziców. Kiedy to co godzinę trzeba wstawać do rozdrażnionego dziecka, z niewiadomych powodów. Takie zachowanie może być spowodowane właśnie nieodpowiednim materacem, który powoduje, że maluchowi jest niewygodnie.
Pamiętajmy, że noworodek spędza połowę swojego czasu w łóżeczku. Nie tylko w nim śpi, ale też się bawi, czy po prostu egzystuje.
Zadbajmy więc zdrowy, dobry sen naszego dziecka.
Tak więc wybór takiego materaca, jest bardzo ważną sprawą. Jak to zrobić?
Wybierając łóżeczko dla naszego dziecka skupmy się nie na tym czy jest ono ładne, tylko na tym jaki ma materac w swoim wyposażeniu.
Jaki materac dla noworodka wybrać?
Niedawno miałam ten sam problem. I po wielu zmaganiach z producentami, dobrymi ciociami, które jedna przez drugą doradzały mi co jest najlepsze, w końcu znalazłam dobrego doradcę. I wybrałam.
Naszym pierwszym materacem był materac piankowo – kokosowy.
Przekonało nas do niego to iż jest on w miarę dostępny cenowo, a i doradca dał nam wiele wskazówek, które się do tego przyczyniły. Mianowicie to, że tak małe dziecko ze względu na swój, niesztywny jeszcze kręgosłup potrzebuje dość twardej, stabilnej podpory. Tak, by nie uginało się pod swoim, jeszcze niezbyt dużym ciężarem. Leżało prosto, by zapobiec w późniejszym czasie wadom kręgosłupa. Ważne też jest, by był rozmiarowo dostosowany do łóżeczka oraz posiadał wszystkie atesty i certyfikaty bezpieczeństwa.
Jeśli wasze dziecko jest alergikiem, warto poszukać materaca antyalergicznego, tych jest całe mnóstwo, tutaj polecam również poradzić się specjalisty.
Przy zakupie należy też zwrócić uwagę czy wszystkie warstwy materaca są odpowiednio zabezpieczane okryciem, czy nie wystają z nich żadne „wióry” czy inne elementy konstrukcji, które mogłyby zaszkodzić naszemu maluszkowi.
To czy materacyk jest odpowiednio twardy można sprawdzić ustawiając go na przykład pod ścianą, jeśli się nie osunie, jest ok.
Taki materac dwu warstwowy jest dobry i w późniejszym okresie rozwoju naszego malucha. Po ukończeniu roku przez naszą pociechę, możemy taki materacyk obrócić drugą, bardziej miękką stroną ku górze, gdyż nasze dziecko jest już bardziej stabilne i nie musi mieć już tak twardego materaca.
Przy większym już dziecku polecane są raczej materace z twardej pianki, ponieważ takie dziecko już spędza dużo mniej czasu w swoim łóżeczku.
Pamiętajcie jednak, by taki materacyk sterylnie zabezpieczyć przed na przykład ulewaniem przez niemowlę.

Naleśniki, placuszki, pancakes-y – które najlepsze?

Naleśniki, placuszki, pancakes-y - które najlepsze?

Każdy domowy specjalista kuchni wie, że do różnych potraw potrzebne będą różne rodzaje mąk. Dlatego ma ich co najmniej kilka rodzajów. Mąki chlebowe, do których należą mąka pszenna i żytnia oraz mąki nie-chlebowe, czyli jęczmienna, owsiana, kukurydziana, ryżowa, sojowa, gryczana. Ostatnio w sklepach oprócz tych klasycznych, pojawiają się mąki z egzotycznych składników. Tapioka, kokos i wiele innych. Często nie wiemy nawet do czego konkretnie można ich użyć.
Jeszcze parę lat temu naleśniki robiło się według jednego sprawdzonego przepisu, sięgając po mąkę typu 500 powszechnie nazywaną mąką wrocławską. Każda dobra gospodyni na pytanie jaka mąka do naleśników jest najlepsza, bez zastanowienia poleci nam właśnie mąkę wrocławską. Jaka mąka do naleśników jeszcze może zostać użyta?
Ważne, aby mąka była lekka i nie obciążała zbyt mocno ciasta, wtedy będą lekkie i puszyste. Do naleśników możemy więc wybrać mąkę ryżową. Bardzo delikatna, nadaje się idealnie dla osób na diecie bezglutenowej. Podobna w konsystencji do mąki pszennej. Możemy sięgnąć również po mąkę żytnią. Jednak ze względu na jej ciężkość warto wymieszać ją pół na pół z inną, lżejszą odmianą mąki. Naleśniki z mąki żytniej idealnie nadają się do wytrawnych farszów. Kolejna wersja naleśników to te z maki kukurydzianej. Mąka ta nada naszym naleśnikom ładna żółtą barwę, a neutralny smak sprawia, że pasuje do różnych farszów. Kolejne naleśniki na kolejny dzień to te z mąki gryczanej. Nie zawiera glutenu, a placki usmażone na jej bazie mają specyficzny ciemny kolor. Możemy pokusić się także o przygotowanie naleśników z mąki orkiszowej , jednak ciasto na jej bazie wychodzi kleiste i możemy nieć trudności z rozprowadzeniem ciasta na patelni. Z kolei naleśniki z mąki kokosowej będą same w sobie słodkie, o pięknym kokosowym zapachu idealne do słodkich farszów. Z tych bardziej egzotycznych mąk, warto wypróbować do naleśników mąkę z amarantusa. Warta uwagi szczególnie dla osób na diecie bezglutenowej. Wychodzą z niej elastyczne i bardzo smaczne naleśniki, które wyglądem i smakiem przypominają te pszenne. Neutralny smak powoduje, że pasuje do nich nadzienie zarówno wytrawne jak i słodkie. Do naleśników możemy użyć nawet tak egzotycznego produktu, jak tapioka. Dobrze znana przez miłośników kuchni azjatyckiej i osoby na diecie bezglutenowej. Przygotowując naleśniki z mąki z tapioki połączmy ją w połowie z inną mąką, na przykład gryczaną. Naleśniki wyjdą wspaniale.
Kiedy mamy ochotę na odmianę, możemy pokusić się o przygotowanie naleśników amerykańskich, czyli oryginalnych pancakes-ów. Przygotowujemy je na bazie dobrej jakości mąki, mleka i roztopionego masła. Naleśniki powinny być puszyste i miękkie. Przypominają bardziej placuszki aniżeli nasze rodzime naleśniki. Możemy podawać je w wersji wytrawnej na słono. Do ciasta dodajemy wtedy rozgniecione ugotowane ziemniaki. Placki podajemy z plastrami bekonu i jajkiem sadzonym. W wersji na słodko dodajemy owoce. Możemy dodać je do ciasta, jak i na wierzch gotowych placków. Z drobno pokrojonym bananem, borówkami i polane czekoladą mogą być zaserwowane jako słodkie śniadanie lub pyszny deser.